„Ja czuję, że to był wielki człowiek”
Dodane przez admin dnia Maj 17 2018 22:00:00
Z okazji przypadającej w tym roku 50. rocznicy śmierci pisarki Zofii-Kossak, po Polsce z cyklem spotkań przybliżających tę postać podróżuje Anna Fenbry-Taylor, która jest główną spadkobierczynią po słynnej artystce. Ze swoją prelekcją dziś dotarła również do Pierwszej Stolicy Polski, gdzie odbyła dość kameralne spotkanie z miłośnikami działalności i twórczości swojej babki.
Treść rozszerzona
Na spotkanie z wnuczką Zofii Kossak, które zorganizowało stowarzyszenie Civitas Christina w Gnieźnie przybyło zaledwie 16 osób, ale przynajmniej nieprzypadkowych. Po trzech kwadransach ciekawego opowiadania padło kilka pytań od publiczności, z których wyniknęło kilka wątków stających się dopełnieniem całości prelekcji. – Babcię po raz ostatni widziałam, gdy miałam 16 lat. Gdy zmarła, ona była jakby skazana na zapomnienie przez Polskę Ludową. Naraziła się władzom komunistycznym dwoma rzeczami właściwie, czyli podpisała „List 34” w 1964 roku i potem jeszcze odmówiła w 1966 roku przyjęcia nagrody państwowej – mówi Anna Fenbry-Taylor, najstarsza z ośmioro wnucząt Zofii Kossak, która odrestaurowała słynny Dworek Kossaków w Górkach Wielkich pod Beskidem Śląskim, gdzie obecnie mieści się Centrum Kultury i Sztuki, które prowadzi.

Więcej tutaj