Powstańczy krzyż - „lokalny symbol zwycięstwa” trafił do Muzeum
Dodane przez admin dnia Październik 26 2012 13:00:00
Niecodzienna uroczystość odbyła się w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Członkowie Stowarzyszenia „Wiara Lecha” przekazali na rzecz Muzeum unikatowy eksponat – dębowy krzyż z mogiły powstańca wielkopolskiego Michała Kochanowicza z cmentarza w Kiszkowie. Podczas renowacji tej mogiły członkowie „Wiary Lecha” uznali, że krzyż należy uratować, a najlepszym miejscem na jego przechowanie będzie placówka w Dziekanowicach. Krzyż będzie eksponowany na terenie Wielkopolskiego Parku Etnograficznego.
Treść rozszerzona
- W przed dzień kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego spotykamy się ze szczególnej okazji uczczenia wydarzeń sprzed 94 lat. Wydaje się, że niby to niedawno. Wielu z nas pamięta powstańców, rozmawiało z nimi, ale czas powoli zaciera pamięć. I coraz więcej osób już nie pamięta, a po drugie groby powstańców szanowane przez lata zostają zapomniane, zniszczone. Czas je zniwelował. Naszym obowiązkiem jest to, aby tą pamięć utrzymać na wieki. Nie wolno bowiem zapomnieć o tym, że ci którzy w 1918 roku zgłosili się do walki o polskość tych ziem, żeby zostali zapomniani. A gdyby nie ich zryw, to prawdopodobnie losy całej historycznej Wielkopolski mogłyby się potoczyć zupełnie innymi drogami – mówi prof. Andrzej Wyrwa, dyrektor Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. - I tylko wielki zryw tamtego czasu, patriotyczny, budowany przez cały okres zaborów spowodował to, że zaczęto mówić o tej przestrzeni Wielkopolskiej, że to należy do Polski. Również ziemia gnieźnieńska zaangażowała się przez swoich mieszkańców w owe działania. Ci którzy mają swoich potomków, mimo że przeszli już na wieczną służbę, dbają o te groby. Ale są takie sytuacje, że rodzina dawnych powstańców rozjechały się po świecie i groby zaczął powoli przykrywać mech i zapomnienie – dodaje.

Historia krzyża
Spotkanie, które odbyło się w siedzibie dyrekcji Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy związane było z faktem, że Stowarzyszenie Kibiców Lecha „Wiara Lecha” od lat prowadzi akcję odnawiania mogił powstańczych i utrzymywania pamięci o powstańcach wielkopolskich. A dodatkowo tym razem „Wiara Lecha” uratowała przed zniszczeniem oryginalny drewniany krzyż z mogiły jednego z powstańców – Michała Kochanowicza – pochowanego na cmentarzu w Kiszkowie. Krzyż został oficjalnie przekazany do Muzeum.

- Powstanie Wielkopolskie było pierwszym takim powstaniem które połączyło różne klasy społeczne. We wcześniejszych powstaniach uczestniczyła i była tylko zainteresowana klasa wyższa, czyli szlachta. A Powstanie Wielkopolskie zjednoczyło w walce wszystkie warstwy społeczne. Uczestniczyły w nim społeczności wielkich miast jak Poznań, Gniezno, ale również ludzi z mniejszych miejscowości m.in. z Kiszkowa, Kłecka, z każdego zakątka Wielkopolski. I właśnie w tej corocznej podróży po tych miejscach pamięci, odwiedzamy 320 miejsc w Wielkopolsce, zapalamy znicze, porządkujemy groby i wielu z tych miejsc potrzebna jest renowacja – mówi Marcin Mamet ze Stowarzyszenia „Wiara Lecha”. - Wytypowaliśmy kilkanaście takich nagrobków i podczas corocznej zbiórki 1 listopada udało nam się zebrać pieniądze na sześć powstańczych nagrobków i na jedną tablicę. Przy okazji renowacji nagrobku w Kiszkowie stwierdziliśmy, że jest tam autentyczny krzyż i należy go przekazać w dobre miejsce, i tym miejscem jest Muzeum – dodaje.

Tadeusz Bąkowski, wójt gminy Kiszkowo zaznacza, że z tereny gminy Kiszkowo w walkach powstańczych poległo czworo mieszańców i jednym z tych poległych jest Michał Kochanowicz, postać o której niewiele wiemy. - O pozostałych poległych, panu Występskim, panu Wiśniewskim i jednym z mieszkańców Myszek, wiemy więcej, a rodziny opiekują się ich grobami. Winni jesteśmy, by tę misję wypełniać, bo to było jedyne powstanie które zakończyło się sukcesem. Wielkopolanie jako ludzie skromni, nie koniecznie lubią się obnosić swoimi sukcesami w takim wymiarze jak na to zasługują. Ale my powinniśmy o to zadbać, aby ten sukces obwieścić i trwać przy tym, i pamiętać o tym. Stąd cieszy inicjatywa „Wiary Lecha”, młodych ludzi, którzy maja taką misję i tę misję chcą przekazywać – podkreśla.

Kim był M. Kochanowicz?
Postać Michała Kochanowicza przybliżył prof. Wyrwa, zaznaczając jednocześnie, iż nadal mało wiemy o tej osobie. - Michał Kochanowicz urodził się 19 września 1885 roku w Kiszkowie jako nieślubne dziecko służącej Wandy Kochanowicz. W wieku 33 lat zgłosił się na ochotnika do walk w Powstaniu Wielkopolskim, w którym walczył jako szeregowiec w 4 kompanii gnieźnieńskiej – mówi prof. Wyrwa.

Będąc żołnierzem uczestniczył w walkach między Kcynią a Szubinem, gdzie został postrzelony w płuco. Rannego lub już konającego przetransportowano do szpitala wojskowego w Gnieźnie, gdzie zmarł 34 dnia Powstania, 29 stycznia 1919 roku. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Kiszkowie.

Krzyż z mogiły M. Kochanowicza, jak podkreśla Maria Staśkiewicz, główny konserwator Muzeum, jest w miarę dobrym stanie. - Krzyż jest dębowy, a drewno dębowe bardzo dobrze się zachowuje, ale już nastąpił destrukcyjny rozkład. Nie było stabilizacji wymiarowej, czyli ramiona nie były stabilne. Należało go ustabilizować wymiarowo. Drewno należało wzmocnić dodatkowo żywicami, co też zrobiliśmy. Większe pęknięcia, które zagrażały konstrukcji zostały wypełnione masami i ustabilizowane – wyjaśnia M. Staśkiewicz. - Krzyż nie będzie eksponowany na zewnątrz, więc teraz przetrwa już bardzo długo – dodaje.

Powstańczy krzyż w piastowskim muzeum
Dlaczego krzyż trafił do Muzeum Pierwszych Piastów? Dyrektor Wyrwa wyjaśnia: - Wieś, w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach, do którego trafi ten krzyż jest wsią rekonstruowaną obejmująca okres od połowy XIX wieku do lat trzydziestych XX wieku. I z tych obszarów dawnej historycznej Wielkopolski nie mamy danych, czy mieszkańcy tych domostw które rekonstruowaliśmy brali udział w powstaniu, ale historia zamknięta w tej wielkiej przestrzeni jednoznacznie mówi, że również w tym przedziale czasowym na pewno dyskutowano o powstaniu, a i mogli też niektórzy walczyć na różnych frontach powstania. Stąd ten krzyż będzie jedną z form pamięci o tamtych czasach.

Uroczystego przekazania krzyża na ręce Antoniego Pełczyka, kierownika Wielkopolskiego Parku Etnograficznego dokonali: Kazimierz Barańczak, przewodniczący Rady Gminy Kiszkowo, wójt T. Bąkowski, prof. A. Wyrwa, M. Mamet i Rafał Skweres z „Wiary Lecha”.

- Wśród kilku tysięcy muzealiów ruchomych, które posiadamy w Wielkopolskim Parku Etnograficznym posiadamy też kilkanaście krzyży grobowych. Ten wyróżnia się tym że posiada inskrypcję, która podkreśla ważne wydarzenie historyczne dla naszego regionu – zaznacza A. Pełczyk. - Jesteśmy z regionu, gdzie nie tylko powstało państwo polskie, ale też gdzie z trzech udanych powstań na ziemiach polskich, dwa dokonały się w Wielkopolsce. Pierwsze o którym zawsze zapominamy jest w momencie kampanii napoleońskiej w 1806 roku i drugie z którym związane jest dzisiejsze wydarzenie, a trzecie to powstanie sejeńskie – dodaje.

„To nasz lokalny symbol zwycięstwa”
Kierownik Wielkopolskiego Parku Etnograficznego podkreśla, że na terenie jego placówki jest kilkanaście przedmiotów związanych z powstaniem wielkopolskim, które są w miarę możliwości eksponowane. - Krzyż, który dzisiaj otrzymaliśmy, możemy jeszcze lepiej zakonserwować i wówczas przez pewien może one być eksponowany na naszym zaaranżowanym cmentarzyku wokół kaplicy na terenie skansenu. A jeśli konserwatorka orzecze, że ten obiekt nie może eksponowany na powietrzu, wówczas będzie eksponowany w kościele na terenie skansenu i wywieszony w kruchcie – mówi A. Pełczyk. - Ten krzyż jest pamiątką kultową dla społeczności wielkopolskiej, bo wiemy bardzo dużo o powstaniach, które bywały tragiczne mniej czy bardziej, ale nasze różni się tym, że było zwycięskie. I to jest nasz lokalny symbol zwycięstwa – wskazuje A. Pełczyk.

Wójt gminy Kiszkowo, T. Bąkowski podkreśla, że uroczystość przekazania powstańczego krzyża do Muzeum ma wymiar bardzo dostojny. - Wymiar taki który docenia determinację i bohaterstwo wszystkich uczestniczących w walkach Powstania Wielkopolskiego. Szczególnie tych, którzy podczas walk polegli, czyli poświęcili własne życie za wolną i niepodległą Ojczyznę. Z terenu gminy Kiszkowo bardzo wielu mieszkańców uczestniczyło w Powstaniu Wielkopolskim i niemal na każdym cmentarzu są groby powstańców którymi opiekują się rodziny. Natomiast grób Michała Kochanowicza w tej chwili, po odnowieniu nagrobka, będzie pod opieką Gimnazjum w Kiszkowie i Urzędu Gminy – zaznacza wójt.

Karol Soberski