„Edward Grabski był człowiekiem, który oddał serce Polsce”
Dodane przez admin dnia Czerwiec 30 2012 17:00:00
Postać Edwarda Zenona Grabskiego, ziemianina i przemysłowca, doczekała się godnego upamiętnienia w Gnieźnie. Jest nim nadanie nazwy ulicy jego imieniem oraz odsłonięcie tablicy informującej o tej postaci na dawnym budynku dyrekcji cukrowni. Można by rzec: w końcu, po latach starannego wymazywania nazwiska Edwarda Grabskiego z kart historii, mieszkańcy Gniezna dowiedzą się prawdy o tej wybitnej postaci.
Treść rozszerzona
Edward Zenon Grabski herbu Wczele urodził się 8 sierpnia 1883 roku. Był ziemianinem, przemysłowcem, po swoim stryju Leonie odziedziczył gnieźnieńską garbarnię i cukrownię. Był także dziedzicem majątku Bieganowo w powiecie wrzesińskim oraz Krusza Podlotowa w powiecie inowrocławskim a także rotmistrzem Wojska Polskiego oraz szambelanem papieża Piusa XI. Walczył w Powstaniu Wielkopolskim, za własne pieniądze wyposażył szwadron kawalerii w Gnieźnie.

W okresie międzywojennym wspierał weteranów, którzy odwdzięczyli mu się nadaniem numeru pierwszego odznaki najpierw 3 a potem 17 pułku ułanów wielkopolskich. Wspólnie z Bolesławem Kasprowiczem stworzyli potęgę ekonomiczną Pierwszej Stolicy Polski w okresie międzywojennym. II wojna światowa była wielkim wstrząsem dla rodziny Edwarda Grabskiego – jego dwaj synowie zginęli w Powstaniu Warszawskim w 1944 roku natomiast córka zmarła w wyniku wycieńczenia. Po 1945 roku na Edwarda Grabskiego nałożono urzędowy zakaz przebywania w swoich majątkach w Gnieźnie i Bieganowie. Zmarł 8 marca 1951 roku w biedzie utrzymywany wcześniej przez córki w Poznaniu. Jest pochowany na Cmentarzu Górczyńskim.

Kwestia upamiętnienia postaci Edwarda Grabskiego była bezdyskusyjna. Podobnego zdania była Rada Miasta Gniezna, która na ostatniej sesji jednomyślnie przyjęła uchwałę dotyczącą nadania nazwy ulicy imieniem E. Grabskiego (dotyczy ulicy prowadzącej do dawnej cukrowni, która jest położona prostopadle do ulicy Wrzesińskiej). Podczas dzisiejszej uroczystości, które zostały poprzedzone mszą św. w Katedrze, zaprezentowano także tablicę informującą o postaci przemysłowca, która została ufundowana przez jego rodzinę. Tablica znajduje się na Domu Cukrowym, który niegdyś był budynkiem dyrekcji cukrowni. Jej poświęcenia dokonał Prymas Polski ks. abp Józef Kowalczyk, który odsłonił tablicę wspólnie z Jackiem Kowalskim, prezydentem Gniezna oraz Janiną Marią Białkiewicz-Gałkowską i Joanną Jadwigą Białkiewcz, prawnuczkami Edwarda Grabskiego.

O znaczeniu tej postaci dla Gniezna przypomniał Robert Gaweł, prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego. – Edward Grabski był człowiekiem, który oddał serce Polsce. Rozmnażał majątek, z którego czerpało wielu i został z niego całkowicie ograbiony. I miał zostać skazany na zapomnienie. Widać więc, ile trzeba naprawić, aby świadomość Polaków bardziej oddawała sprawiedliwość tym, którzy odeszli. I ta pamięć jest dzisiaj przywracana i chyba jest ku temu potrzeba. Bo cóż zostało? Dziś garbarni nie mamy, bo niektórym wydawało się, że uda im się zbudować kapitalizm. Cukrownię zlikwidowano – kamień na kamieniu nie pozostał! Patrząc na tablicę, która dzisiaj została odsłonięta, myślę, że jest źródło z którego bije jakaś energia, jakaś nauka z tego płynie. Jeśli nie będziemy czerpać z dobrych wzorców historycznych, to nie zbudujemy nowego społeczeństwa, które będzie społeczeństwem wspólnoty. A ta wspólnota może nam pomóc zbudować lepszą ojczyznę – przyznał R. Gaweł.

Głos zabrała także radna Beata Tarczyńska, która skupiła się na najważniejszych wartościach, jakie przyświecały postaci Edwarda Grabskiego: - Bóg, Honor, Ojczyzna i rodzina – to taka synteza postawy życia dzisiejszego bohatera. Uważam, że to nasz obowiązek, abyśmy młodszemu pokoleniu gnieźnian wskazywali te piękne karty historii, te piękne postacie, które w naszym mieście przebywały. Sądzę, że dzisiejsze wydarzenie jest przyczynkiem do tego, żebyśmy pisali historię miasta na nowo i wypełniali ją zapomnianymi wydarzeniami.

O tym, iż Edward Grabski nie był jedyną postacią wymazaną z historii przez system komunistyczny przypomniał senator Piotr Gruszczyński. – Tak naprawdę, to kiedy sięgniemy do różnego rodzaju podręczników, kiedy zaczniemy rozmawiać z naszymi dziadkami, babciami, to dochodzi do nas wiedza, dotycząca tego jak bardzo w tym kraju skrzywdzono tysiące ludzi takich jak Edward Grabski. Myślę, że można powiedzieć, iż ta inicjatywa jest odkłamywaniem historii – ocenił senator P. Gruszczyński.

O ostatnich latach życia Edwarda Grabskiego opowiedziała w rozmowie z nami Janina Maria Białkiewicz-Gałkowska, prawnuczka Edwarda Grabskiego, która przybyła na uroczystość ze swoim kilkuletnim synkiem przebranym w mundur powstańca wielkopolskiego, którym był E. Grabski: - Do końca życia walczył o przetrwanie, bowiem nie miał możliwości pobierania emerytury, dlatego że brakowało mu ustawowych pięciu przepracowanych miesięcy. Nasza rozmówczyni odniosła się także do miejsca swojego pradziadka w świadomości gnieźnian. - Ta pamięć jest żywa dla mieszkańców Gniezna. Dla mnie było niesamowite, że wszystkie osoby z którymi się spotkałam, były wspaniałe, bardzo dobrze odnosiły się do naszej wizji upamiętnienia. Jestem przekonana, że postać Edwarda Grabskiego jest tak czysta, że powinien być patronem tej ulicy – stwierdziła J. M. Białkiewicz-Gałkowska.

Paweł Brzeźniak