„Sowieci runęli żelaznym wojskiem niosąc grozę, pożary i śmierć”
Dodane przez admin dnia Wrzesień 16 2012 15:00:00
Pamięć o zbrodniczym najeździe wojsk Armii Czerwonej na Polskę w 1939 roku była przez długie lata wymazywana z kart historii. Dziś, w innym kraju, w innej rzeczywistości, możemy swobodnie mówić o tamtych smutnych dla naszego kraju wydarzeniach, które okazały się być wypełnieniem tajnego Paktu Ribbentrop – Mołotow. Gnieźnianie obchodzili 73 rocznicę napaści podczas mszy św. w kościele garnizonowym oraz podczas uroczystości przy obelisku upamiętniającym policjantów zamordowanych w Twerze, znajdującym się w Parku Miejskim im. gen. Władysława Andersa w Gnieźnie.
Treść rozszerzona
Sowiecki atak na Polskę jest często określany jako „wbicie noża w plecy”. Była to napaść bez formalnego wypowiedzenia wojny. Dla Polaków zaangażowanych w obronę przed Niemcami, był to zaskakujący atak, któremu mężnie czoło stawili przedstawiciele Korpusu Ochrony Pogranicza. Mimo ogromnej odwagi i hartu ducha, przewaga dwóch najeźdźców była ogromna. W dniu 28 września Niemcy i Sowieci podpisali układ „O granicach i przyjaźni” modyfikujący pakt Ribbentrop-Mołotow. Zgodnie z nowymi postanowieniami, granica niemiecko-sowiecka przebiegała na linii Narwi, Bugu i Sanu. Pod okupacją sowiecką znalazło się co najmniej 5 mln Polaków.

W nowej rzeczywistości, w nowym kraju, jakim była Polska Rzeczpospolita Ludowa, nie było mowy o żadnej napaści, zbrodniczych mordach i okrutnym traktowaniu ludności cywilnej. Prawdy dowiadywano się nie ze szkoły, a od świadków wydarzeń, którym udało się przeżyć. Potrzeba było długich lat, aby poznać ówczesną rzeczywistość – zapewne części tajemnic nie poznamy do dziś.

W III Rzeczpospolitej rocznica napaści sowieckiej jest obchodzona w większości polskich miast. Również w Gnieźnie, gdzie uroczystości zostały zainaugurowane przed południem mszą świętą sprawowaną w kościele garnizonowym. Po nabożeństwie, na czele korowodu prowadzącego pod pomnik policjantów zamordowanych w Twerze stanęła Samorządowa Orkiestra Dęta Miasta i Powiatu Gnieźnieńskiego, za którą uformowała się Kompania Honorowa z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu, poczty sztandarowe, przedstawiciele władz samorządowych, mundurowi oraz mieszkańcy Gniezna.

Podczas drugiej części uroczystości, która miała miejsce w Parku Miejskim im. gen. Władysława Andersa głos zabrał Janusz Sekulski, prezes Towarzystwa Przyjaciół Lwowa i Kresów Południowo - Wschodnich w Gnieźnie. – „Kiedy przyjdą podpalić dom / ten, w którym mieszkasz - Polskę, (…) kiedy runą żelaznym wojskiem / i pod drzwiami staną, i nocą / kolbami w drzwi załomocą / ty, ze snu podnosząc skroń / stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi!” – ten wiersz Władysława Broniewskiego napisany w kwietniu 1939 roku był skierowany do hitlerowców, ale żywo można przełożyć tamte słowa do dnia 17 września 1939 roku. Sowieci runęli żelaznym wojskiem niosąc grozę, pożary i śmierć – przyznał J. Sekulski.

W trakcie spotkania odmówiono modlitwę za zmarłych poprowadzoną przez ks. Krzysztofa Stawskiego. Apel poległych odczytał mjr Grzegorz Schmidt. Gnieźnieńskie obchody zakończyło składanie wieńców pod pomnikiem.

Paweł Brzeźniak