„To, czego dokonali Wielkopolanie, było niespotykanym fenomenem”
Dodane przez admin dnia Grudzień 29 2012 16:00:00
Działalność, której nadrzędnym celem było odzyskanie przez Polskę niepodległości, była inaczej rozumiana przez Wielkopolan aniżeli miało to miejsce w zaborze austriackim czy też rosyjskim. Wyjątkowa determinacja wielkopolskich „organiczników” była jednym z tematów wykładu dr Marka Rezlera, historyka, pt. „Wielkopolska droga do niepodległości 1768 - 1921", który z inicjatywy gnieźnieńskiego Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości odbył się w salce parafialnej kościoła pw. bł. Radzyma Gaudentego w Gnieźnie.
Treść rozszerzona
Wielkopolska walka o niepodległość to proces, na który składają się trzy, niezwykle ważne etapy. Pierwszy z nich to prawie 100 lat pracy organicznej połączonej z gotowością do walki zbrojnej, drugi to zwycięska walka zbrojna, czyli udane powstanie lat 1918 / 1919, a trzeci - funkcjonowanie tzw. wielkopolskiego państwa powstańczego – mowa o okresie, kiedy Wielkopolska nie była włączona do odrodzonego państwa polskiego, a musiała do czasu uprawomocnienia traktatu wersalskiego funkcjonować jako odrębne państwo.

W opinii dr Marka Rezlera, kłamliwe są stwierdzenia głoszące, iż Powstanie Wielkopolskie było jedynym zwycięskim w historii Polski. Wystarczy podkreślić efekty powstania z 1806 roku, kiedy gen. Jan Henryk Dąbrowski i Józef Wybicki otrzymali zadanie zorganizowania powstania w Wielkopolsce. Główny wysiłek wysłanników Napoleona był skierowany na tworzenie regularnych oddziałów polskich. Władzę przejmowano stopniowo, bez większych przeszkód ze strony zdezorientowanych i oszołomionych klęską przedstawicieli administracji pruskiej. W 1807 r. rozpoczęło się tworzenie polskiego wojska, które już wkrótce ruszyło pod Tczew, a później zapoczątkowało epopeję armii Księstwa Warszawskiego. Do przebiegu zwycięskich powstań należy także dodać udaną walkę z Austriakami w 1809 roku oraz trzecie powstanie śląskie w 1921 roku, w którym ogromnym zaangażowaniem wykazali się Wielkopolanie.

I to właśnie na naszym terenie daje się zauważyć zupełnie odmienną metodę walki z zaborcą. - Wielkopolanie byli jedyną grupą, jedynym środowiskiem, które według mnie, opracowało najskuteczniejszą metodę walki o niepodległość. Które nie prowadziło przez nieustanne powstania, prowadzące w gruncie rzeczy do potwornych strat, tragedii i dramatów, tylko przez systematyczne krok za krokiem przygotowanie społeczeństwa i jedno, trafne uderzenie. To, czego dokonali Wielkopolanie, było niespotykanym fenomenem, który nie wystąpił w zaborze rosyjskim czy też austriackim. Musimy pamiętać, że patriota to także ten, który pracuje, umacnia lokalną społeczność ekonomicznie czy też duchowo – podkreślił dr Marek Rezler.

W cały przebieg wydarzeń dobrze wkomponowali się działacze patriotyczni z regionu gnieźnieńskiego. - Gniezno jak najbardziej wpisuje się w reguły, jakie obowiązywały w Wielkopolsce w okresie przygotowawczym do Powstania Wielkopolskiego, w czasie samego powstania i później. Po prostu, wszyscy naturalnie, spokojnie przygotowywali się do przeciwstawienia zaborcy, tworzyli struktury konkurencyjne, a kiedy była potrzeba, ruszyli do walki i zrobili to, co do nich należało i później funkcjonowali jako porządni obywatele – przyznał prelegent.

Paweł Brzeźniak