Pokaz „François” w Instytucie Filologii Romańskiej UAM
Dodane przez admin dnia Styczeń 18 2013 20:00:00
Czy Napoleon mógł wygrać w Rosji? Jaki był tak naprawdę skład narodowościowy Wielkiej Armii? Te i wiele innych kwestii zostało omówionych w trakcie środowego pokazu „François”, które miało miejsce w Szkole Języka Francuskiego, działającej przy Instytucie Filologii Romańskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Treść rozszerzona
W spotkaniu, poza przedstawicielami Gnieźnieńskiej Grupy Filmowej, wziął udział także Honorowy Konsul Francji, prof. Tomasz Schramm. W swoim krótkim wykładzie przedstawił on okres panowania Napoleona Bonapartego oraz kres jego dobrej passy wojennej, jaką była wyprawa na Moskwę. Jednocześnie omówił także skład narodowościowy armii, której – jak stwierdził – mniej niż połowa była Francuzami z pochodzenia. Gość spotkania, mówiąc o powracających niedobitkach Wielkiej Armii, której wielu żołnierzy błąkało się w owych czasie po Wielkopolsce, nawiązał do dziejącej się w 1812 roku fabuły „François”.

Wkrótce po tym krótkim wystąpieniu, prowadząca spotkanie Elżbieta Tchórz (kierownik Szkoły Języka Francuskiego UAM), zaprosiła wszystkich do obejrzenia filmu, po którym został wyświetlony dokument z jego realizacji. Zgromadzona publiczność (pośród których nie brakowało także frankofilów) z nieukrywaną przyjemnością przyjęła fakt, że Grupa zdecydowała się zrealizować „François” w języku francuskim.

Wkrótce po projekcji wśród zgromadzonych powstała dyskusja na temat istoty okresu napoleońskiego. Z jednej strony pojawiały się obrazy czasów radosnych z powodu wyzwolenia Polski będącej wówczas pod zaborami. Z drugiej jednak postawiono aspekt grabieży i obowiązkowych kontrybucji, które były spowodowane przez przechodzące po kraju wojska.

Na końcu spotkania, przedstawiciele Gnieźnieńskiej Grupy Filmowej zdradzili plany, jakie mają zamiar zrealizować w niedalekiej przyszłości. Mimo, iż historia „gorzuchowskich zielarek” nie będzie francuskojęzyczną produkcją, wszyscy zgromadzeni życzyli ekipie dalszych sukcesów w realizacji kolejnych pomysłów.

Tekst i zdjęcia Rafał Wichniewicz