O znaczeniu Chrztu Rusi Kijowskiej
Dodane przez admin dnia Luty 25 2013 20:00:00
Osoby, które interesują się kulturą dawnej Rusi Kijowskiej, tradycją i religią tamtych rejonów mogły posłuchać dziś wykładu ukraińskiego profesora Kolegium Europejskiego UAM w Gnieźnie - Wołodymyra Wasylenki zatytułowanego: „Chrzest Rusi Kijowskiej (988 r.) - konteksty i refleksje”, który odbył się Muzeum Początków Państwa Polskiego.
Treść rozszerzona
Wykład profesora Wołodymyra Wasylenki zgromadził w sali Muzeum dość liczną grupę mieszkańców, z czego większość stanowili członkowie Gnieźnieńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Profesor zaznaczył, że temat wykładu nawiązuje do Chrztu w roku 988 ale także do kultury i tradycji Rusi Kijowskiej. Nie jest to zatem rocznica okrągła, jednak tematyka wschodnia jest mimo wszystko bardzo popularna zarówno w naszym mieście, jak i w stosunkach międzynarodowych Polski z Ukrainą.

- Mamy, co prawda nie okrągłą, ale jednak 1025 rocznicę Chrztu Rusi Kijowskiej. Rozmowa o tym, jak przebiegał ten proces jest bardzo aktualna i ważna – mówi prof. Wołodymyr Wasylenko. - Jest spory głód wiedzy na ten temat, na co wskazuje duża ilość osób, które przybyły na dzisiejszy wykład - dodaje. - Nasza wiedza o sobie, Polaków i Ukraińców, jest nadal niewystarczająca dla potrzeb dnia dzisiejszego - ubolewał.

Jak wiele osób się orientuje, prawosławie jest wschodnim odłamem chrześcijaństwa, charakteryzującym się ciągłością tradycji już od czasów apostolskich a także własną liturgią i niezależnością lokalnych gałęzi chrześcijaństwa. Samo słowo „prawosławie” (orthodoxia- prawidłowa wiara) wywodzi się z języka greckiego. Dzisiejszy wykład, traktujący o początkach Rusi Kijowskiej, poświęcony był w większości obrządkowi prawosławnemu na tamtym obszarze. Chrzest Rusi Kijowskiej - jak podkreślił profesor Wasylenko - zachował się bardzo dobrze w polskich źródłach, co stanowiło podstawę dzisiejszego wykładu.

Z kolei krzyż prawosławny (ośmioramienny), o którym profesor mówił w dalszej części wykładu, jest swoistego rodzaju połączeniem krzyża greckiego, łacińskiego i krzyża św. Andrzeja. Spotykany jest w tradycji prawosławia słowiańskiego, jednakże obecnie funkcjonuje, jako symbol całej religii wschodniej. – Krzyż jest symbolem duszy i ciała - zaznaczył profesor Wasylenko w swoim wywodzie. - Ważnym elementem prawosławnego krzyża jest równowaga. W prawosławiu nie ma doktryny czyśćca, ponieważ jest on naszą codziennością na Ziemi – podkreślił.

Profesor Wasylenko mówił również o podziale duchowieństwa w prawosławiu a także o celibacie: – W kwestii celibatu istnieje tzw. czarne duchowieństwo, czyli zakonnicy i biskupi oraz białe duchowieństwo, czyli kapłani prowadzący życie rodzinne.

Tym osobom, które choć trochę interesują się kulturą wschodnią i prawosławiem należy przypomnieć, że struktura Kościoła Prawosławnego jest bardzo złożona. Składa się bowiem z czterech starożytnych patriarchatów - konstantynopolitańskiego, aleksandryjskiego, antiocheńskiego oraz jerozolimskiego. W późniejszych czasach powstały również: patriarchat gruziński, rosyjski, serbski, rumuński i bułgarski.

Jeśli chodzi natomiast o Polski Kościół Prawosławny, liczy on około 506,8 tys. wiernych, liczbę duchownych oblicza się na około 230 a liczbę świątyń na blisko 300. Za kolebkę prawosławia uznaje się powszechnie Bizancjum, gdzie w roku 988 w Chersonezie na Półwyspie Krymskim chrzest przyjął Włodzimierz Wielki. W 1054 r. doszło do ostatecznego rozłamu w chrześcijaństwie między kościołem wschodnim i zachodnim. Od 588 r. patriarcha Konstantynopola nosił tytuł Patriarchy Ekumenicznego. W następnych wiekach - za pośrednictwem misji prawosławie przyjęła również Serbia, Rumunia i Bułgaria. Nadzieje na zjednoczenie kościołów zachodniego i wschodniego przekreślił podbój Bizancjum przez uczestników IV Wyprawy Krzyżowej.

Wykład z pewnością podobał się słuchaczom o czym poświadczyły brawa dla profesora po zakończeniu spotkania. Na kolejny wykład w Muzeum Początków Państwa Polskiego, który odbędzie się już w przyszłym miesiącu i o którym poinformujemy na naszych łamach, serdecznie zapraszamy!

Łukasz Gądek