„Powstanie podniosło ducha narodowego”
Dodane przez admin dnia Kwiecień 12 2013 14:00:00
„Bitwa pod Wrześnią – Sokołowem 2 maja 1848 r. - wygrana czy przegrana? - taki tytuł nosił wykład Sebastiana Mazurkiewicza, który wczoraj został zaprezentowany w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie. Oceniając okres Wiosny Ludów na ziemiach polskich prowadzący skupił się przede wszystkim na ocenie powstańczego zrywu Wielkopolan. Spotkanie związane było z ekshumacją kosynierów poległych w bitwie pod Sokołowem w roku 1848 r.
Treść rozszerzona
- Jest to jeden z kolejnych wykładów dotyczących historii naszego regionu, naszego kraju. Często interesujemy dużymi rzeczami związanymi z historią innych krajów, a nie zauważamy, co się działo w najbliższym otoczeniu. Z tego też powodu zainteresowaliśmy się bitwą pod Sokołowem - Wrześnią. Myślę, że jest to bardzo interesująca historia i wszyscy z zaciekawieniem wysłuchają wykładu. Na co dzień jesteśmy kibicami piłkarskimi. Jako Wielkopolanie uważamy, że ludzie, którzy brali udział w tym powstaniu są dla nas inspiracją. Jestem zdania, że generalnie możemy szukać w historii naszego regionu wielu wydarzeń, który w jakiś sposób zostały nieco zapomniane - powiedział przed wykładem Marcin Mamet ze Stowarzyszenia Wiara Lecha.

Prowadzący wykład w MOK- u, Sebastian Mazurkiewicz skupił się na przedstawieniu działań militarnych powstańców w okolicach Wrześni. Szczególnie zwrócił uwagę na Sokołowo. Poddał też ocenie sama bitwę i jej rezultaty.

- Wszystko zależy od punktu widzenia. Jeżeli będziemy patrzeć od strony strat, to te straty po stronie polskiej były potężne. Z dwóch stron spotkały się wojska pruskie i wojska polskie w ilości ok. 2,5 tys. żołnierzy po każdej stronie. Wojsko pruskie było jednak dobrze wyposażone, wyszkolone, natomiast wojsko polskie - słabo wyposażone i również słabo wyszkolone. Dużą role w tej kwestii odegrała taktyka. Jak dowódca Ludwik Mierosławski puścił kosynierów i piechotę, dostała się ona pod silny ostrzał artylerii i strzelców pruskich, stąd też właśnie straty po stronie polskiej są tak potężne (ok. 260 zabitych). Natomiast straty po stronie pruskiej, jak podają informacje wojskowe - wyniosły „tylko” 60 zabitych (wg. L. Mierosławskiego). Kiedy wojsko polskie napotkało od strony Gniezna korpus gen. Hirschfelda, okazało się, że wojsko pruskie się wycofało. Stąd, dla mieszkańców Wrześni jak i dla historiografii polskiej, bitwa pod Sokołowem jest uważana za bitwę zwycięską. Było to jednak zwycięstwo „pyrrusowe” – powiedział S. Mazurkiewicz.

Odniósł się on również do samego powstania. Stwierdził, że było ono przegrane pod względem militarnym i strat, jakie Polacy ponieśli. Jednakże waleczność i hart ducha powstańców m.in. we wspomnianej bitwie pod Sokołowem nie zostały zapomniane, stąd uznaje się że jest to „duchowe zwycięstwo” powstańców.

- Jak wiemy, siedem dni po bitwie sokołowskiej powstanie upadło. Podpisano kapitulację w Bardzie. W późniejszym czasie na terenie Wielkopolski przez drugą połowę XIX w. nie decydowano się na walkę zbrojną. To powstanie w pewnym sensie podniosło hart ducha narodowego, ale też dało do myślenia, że jednak Polacy w Wielkopolsce nie dadzą sobie rady militarnie, więc musieli walczyć o przetrwanie narodowe szczególnie poprzez pracę. W historii Polski jest tak, że mamy dużo przegranych. Powstanie podniosło przede wszystkim ducha narodowego, dało świadomość, że musimy jednak walczyć o polskość na wielkopolskiej ziemi, mimo że od strony militarnej była to przegrana – ocenił S. Mazurkiewicz.

Łukasz Gądek

Na ten temat:
Pomnik w Sokołowie nabierze nowego blasku