„Wojna dla Polski nie skończyła się w maju 1945”
Dodane przez admin dnia Marzec 02 2014 21:00:00
W Miejskim Ośrodku Kultury odbył się wykład Tadeusza Płużańskiego (autora książki „Bestie” o stalinowskich oprawcach) na temat tzw. „Żołnierzy Wyklętych”. Otwarto również wystawę o tej samej tematyce. Jak się okazuje, pod terminem „Żołnierzy Wyklętych”, znaleźć można różnorodne biografie i środowiska polityczne. - Komuniści zabijali prawdziwych socjalistów - mówi dzisiejszy gość.
Treść rozszerzona
Tadeusz Płużański jest synem ofiary stalinowskiego terroru, historykiem, dziennikarzem skupiającym się na powojennej historii Polski. Jak przyznaje, rodzinna historia była być może decydującym czynnikiem, za sprawą którego zajął się tą tematyką. Badając proces swego ojca, zbierał coraz więcej informacji, a jak się okazało, wśród sędziów, prokuratorów nie było przypadkowych osób, czy nazwisk, ale funkcjonował cały system sądowniczy, którego celem była eliminacja wrogów politycznych.

Tadeusz Płużański dokonał uroczystego otwarcia wystawy wrocławskiego stowarzyszenia „Odra Niemen”. Na wystawie tej można obejrzeć materiały wizualne, zdjęcia, a także przeczytać losy żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Przedsięwzięci organizowało gnieźnieński Klub Gazety Polskiej.

Kolejnym punktem wydarzenia, był wykład autora „Bestii”. T. Płużański tłumaczył, czego możemy nauczyć się od Żołnierzy Wyklętych. - To jest właśnie ten wzorzec osobowy, którego polska młodzież powinna korzystać najpełniej, że pomimo sytuacji, strasznych okoliczności, żeby być patriotą, żeby o Polskę się bić, walczyć. Ważny jest też aspekt wiary - podkreśla.

Na wykładzie poruszono różnoraką tematykę, nie tylko o „Niezłomnych”, np. usłyszeć można było krytykę okrągłego stołu i „koncesjonowanej opozycji”, czy niedostateczną „dekomunizację”. Gość opowiedział także o planach ekshumacji żołnierzy, czy o wysiłkach mających za cel postawienie pomnika antykomunistycznym partyzantom. O zmaganiach o należytą skalę, miejsce oraz formę. Pojawiły się pytania z publiczności, m.in. o prof. Zygmunta Baumana, Lecha Wałęsę czy Adama Michnika.

Po wykładzie zbierano podpisy, by usunąć tablicę upamiętniającą wkroczenie Armii Czerwonej w Gniezna.

Wracając do Żołnierzy Wyklętych, według T. Płużańskiego, środowisko to było bardzo zróżnicowane. - Sprawa poglądów politycznych też jest bardzo ciekawa, bo dzisiaj się mówi, propaganda oficjalna, komunistyczna czy postkomunistyczna, że to skrajna prawica, ciemnogród, „PiS”, czasem nawet dodają. Starają się tę historię sprowadzić do skrajnej, radykalnej prawicy, bandyterki, terrorystów, faszystów. To było zupełnie inaczej, to byli polscy żołnierze, którzy walczyli w warunkach partyzanckich - jak przekonuje T. Płużański, poglądy polityczne były niesłychanie zróżnicowana. - Tam byli chadecy, endecy, piłsudczycy, byli również socjaliści, rzecz jasna komunistów nie było. Dzisiejsza lewica nie chce się odwoływać do żołnierzy wyklętych, a to pokazuje, że ta lewica to nie są żadni socjaldemokraci, tylko po prostu komuniści. Gdyby byli prawdziwą lewicą, odwoływali by się do żołnierzy wyklętych. Komuniści zabijali prawdziwych socjalistów - Kazimierz Pużak jest takim przykładem, przedwojenny socjalista, niepodległościowiec, zamordowany przez komunę.

Odnosząc się do kontrowersji historycznych, dotyczących grabieży, mordów na cywilach, w szczególności narodowości białoruskiej czy żydowskiej, historyk odpowiada: - To jest wszystko związane z propagandą PRL-u, cały czas z „Ognia” robi się bandytę, że mordował ludzi bez broni. Rozprawiał się przede wszystkim z Sowietami, ale także z konfidentami i ta ludność cywilna, to się okazuje, że to byli donosiciele. Rzecz jasna zdarzały się przypadki niesłusznego zabicia kogoś, ale to była wojna. Wojna dla Polski nie skończyła się w maju 1945 - argumentuje T. Płużański, dodając, że działały także sądy wojskowe, przed którymi stawali niesubordynowani żołnierze, którzy np. zabijali.

Po wykładzie odbyła się projekcja filmu „Kwatera Ł” w reżyserii Arkadiusza Gołębiewskiego. Kwatera Ł lub Kwatera na Łączce to miejsce pochówku ofiar mordu aparatu represji na Cmentarzu Powązkowskim.

(bak)