Dębłowo pamięta o marszałku Trąmpczyńskim!
Dodane przez admin dnia Październik 31 2013 20:00:00
- Pięć lat temu natrafiłem na bardzo interesujący artykuł. Została w nim przybliżona postać Wojciecha Trąmpczyńskiego. Cały tekst był bardzo ciekawy, jednak najbardziej utkwiło mi w pamięci ostatnie zdanie. Brzmiało ono mniej więcej tak: „Szkoda, że mieszkańcy wsi Dębłowo zapomnieli o tak wybitniej postaci, która urodziła się w ich miejscowości” - mówi Bartłomiej Adamczewski, sołtys Dębłowa w gminie Mieleszyn. Dzisiaj możemy stwierdzić: mieszkańcy Dębłowa pamiętają o tak wybitnej postaci!
Treść rozszerzona
Uroczystość upamiętniająca urodzonego w Dębłowie Wojciech Trąmpczyńskiego – marszałka sejmu i senatu w dwudziestoleciu międzywojennym – zainaugurował Janusz Kamiński, wójt gminy Mieleszyn. - Tutaj w małym Dębłowie 8 lutego 1860 roku urodził się Wojciech Trąmpczyński, jako syn Aleksandra, właściciela majątku i Emilii z Biedermannów. Jako mieszkańcy tej gminy jesteśmy bardzo dumni, że z tej właśnie miejscowości pochodzi tak wybitny Polak. Przypomnę marszałek sejmu w latach 1919 – 1922, marszałek senatu w latach 1923 – 1927, działacz niepodległościowy i wybitny mąż stanu – podkreśla J. Kamiński.

Dalej wójt podkreślił, że pomysł upamiętnienia W. Trąmpczyńskiego był możliwy dzięki projektowi „Ocalić od zapomnienia – rekreacja i historia wspólnym dobrem”. Projekt dofinansowywany został z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w ramach realizacji osi 4 PROW 2007-2013 „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju” w zakresie małych projektów. Projekt został złożony w lutym 2013 r. w LGD Stowarzyszenie Światowid. - Myślę, że cel zapisany w projekcie udało się osiągnąć. Powstało miejsce upamiętniające tę wybitną postać, a z drugiej strony powstało miejsce do rekreacji i wypoczynku, mini plac zabaw dla tej miejscowości – dodaje wójt.

„Szkoda, że mieszkańcy wsi Dębłowo zapomnieli...”
Po gospodarzu gminy, głos zabrał główny – jak to zaznaczył wójt Kamiński – sprawca tej uroczystości, Bartłomiej Adamczewski, sołtys Dębłowa. - Pięć lat temu natrafiłem na bardzo interesujący artykuł. Została w nim przybliżona postać Wojciecha Trąmpczyńskiego. Cały tekst był bardzo ciekawy, jednak najbardziej utkwiło mi w pamięci ostatnie zdanie. Brzmiało ono mniej więcej tak: „Szkoda, że mieszkańcy wsi Dębłowo zapomnieli o tak wybitniej postaci, która urodziła się w ich miejscowości” - mówi B. Adamczewski. - Zaczęliśmy mocno interesować się osobą Wojciecha Trąmpczyńskiego. Zgłębiliśmy jego życiorys,poznaliśmy jego zasługi i zgodnie stwierdziliśmy, że konieczne jest godne uczczenie jego pamięci i na przekór artykułowi udowodnienie, że mieszkańcy naszej wsi wciąż pamiętają o tym człowieku. Doszliśmy do wniosku, że symboliczna tablica będzie najlepszym rozwiązaniem – podkreśla sołtys. - Dzięki staraniom naszych mieszkańców zyskaliśmy kolejne miejsce na mapie turystycznej gminy i powiatu do zwiedzania i odpoczynku. Przyczyni się ono do podniesienia świadomości mieszkańców o naszej historii i ludziach urodzonych na tej ziemi – zaznacza.

Na koniec swojego przemówienia, sołtys szczególne podziękowania skierowała pod adresem regionalisty Tadeusza Panowicza, który jako pierwszy napisał, że W. Trąmpczyński urodził się w Dębłowie i czynił starania, by przybliżyć lokalnej społeczności tę postać. Podziękował też Sławomirowi Ciesielskiemu z Rady Sołeckiej Dębłowa, który - jak stwierdził sołtys - najbardziej go mobilizował do zrealizowania tego pomysłu.

„Najpierw Ojczyzna, najpierw ludzie”
Tablica, przymocowana do głazu, znajduje się tuż przy świetlicy wiejskiej w Dębłowie. Odsłonięcia tablicy dokonali: senator Piotr Gruszczyński, starosta Dariusz Pilak, wójt Janusz Kamiński i sołtys Bartłomiej Adamczewski.

Po uroczystym odsłonięciu tablicy, jej poświęcenia dokonał ks. Andrzej Januchowski, proboszcz parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Modliszewku. - Chciałbym wam życzyć, abyście dokonali w swoim życiu tych wszystkich dokonań, które on sam w ciągu swojego życia spełnił. Po pierwsze, by umieć zdobywać najpierw środki, by potem móc rządzić i kierować. Mając 50 lat rozpoczął dopiero karierę polityczną. Nie odwrotnie. Wielu dzisiaj młodych ludzi zaczyna karierę polityczną, zdobywając potem środki. On zaczął odwrotnie – mówi ks. Andrzej. - Wielu było i za, i wielu było przeciw, on zawsze stawał po środku mówiąc: spokojnie, najpierw Ojczyzna, najpierw ludzie, którym ona ma być matką. O takich wielu informacjach możemy dowiedzieć się z życia senatora Wojciecha Trąmpczyńskiego – podkreśla.

Po poświęceniu tablicy i błogosławieństwie, tuż obok głazu został posadzony dąb. Tego aktu dokonali: Tadeusz Bereźnicki, przewodniczący Rady Gminy Mieleszyn, wójt J. Kamiński, członek rodziny marszałka Trąmpczyńskiego – Krzysztof Rostek i sołtys Dębłowa.

Uchwała senatu
Kolejnym mówcą był senator Piotr Gruszczyński, który przyznał, że jeszcze kilka lat temu nie miał wiedzy, że W. Trąmpczyński to syn tej ziemi. - Zimą tego roku przyszedł do mnie Tadeusz Panowicz i wspomniał o tym wydarzeniu, którego jesteśmy dzisiaj uczestnikami, postanowiliśmy, że warto tę osobę w sposób szczególny uhonorować poprzez wydarzenia, które objęły nie tylko tę gminę i ten powiat, ale też miasto Poznań – wskazuje P. Gruszczyński.

Dalej senator przypomniał, że 5 września przed Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu odsłonięta została tablica poświęcona W. Trąmpczyńskiemu. - Ale to nie koniec. Podjęte przeze mnie działania doprowadza do tego, że senat wyda książkę przygotowaną przez obecnego tutaj Tadeusz Panowicz, poświęconą marszałkowi Trąmpczyńskiemu – zaznacza.

Senator podkreślił również, że Senat Rzeczypospolitej przyjął we wrześniu uchwałę w sprawie uczczenia Wojciecha Trąmpczyńskiego. W uchwale tej czytamy: - Dnia 2 września 1953 r. zmarł w Poznaniu Wojciech Trąmpczyński – pierwszy marszałek Senatu odrodzonej Rzeczypospolitej. W 60. rocznicę Jego śmierci Senat przypomina postać tego wybitnego polityka i prawnika i oddaje cześć Jego pamięci. Wojciech Trąmpczyński urodził się dnia 8 lutego 1860 r. w Dębłowie Królewskim koło Gniezna (obecnie Dębłowo), ukończył studia prawnicze we Wrocławiu, uzyskując w 1881 r. stopień doktora praw. W 1886 r. otworzył w Poznaniu kancelarię adwokacką, później notarialną. Występował w wielu procesach politycznych w obronie Polaków w zaborze pruskim. W 1901 r. został radnym Poznania, w 1910 r. posłem Sejmu Pruskiego, rok później wszedł do Reichstagu, działając w Związku Ludowo-Narodowym. Angażował się w działalność polskiej konspiracji niepodległościowej i współpracował z Komitetem Narodowym Polskim w Paryżu.
W listopadzie 1918 r. został przewodniczącym Rady Ludowej Poznania. W czasie powstania wielkopolskiego, dnia 8 grudnia 1918 r., wybrano go na prezesa Naczelnej Rady Ludowej, później – na prezesa Prowincji i Regencji Poznańskiej. Jako były polski poseł do Reichstagu został dokooptowany do Sejmu Ustawodawczego i dnia 14 lutego 1919 r. został wybrany na jego marszałka, którą to funkcję pełnił do 1922 r. Okazał się na tym stanowisku bezstronnym, sprawnym organizatorem. Postawa i doświadczenie Trąmpczyńskiego doprowadziły do uchwalenia nowoczesnych reform, a ich uwieńczeniem była demokratyczna konstytucja z 1921 r. W czasie wojny z bolszewicką Rosją w 1920 r. przewodniczył Obywatelskiemu Komitetowi Obrony Państwa.

W 1922 r. został wybrany na senatora z listy Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej i objął funkcję marszałka Izby. W latach 1928–1935 był posłem z ramienia Związku Narodowego, później Stronnictwa Narodowego. Po roku 1935 wycofał się z czynnego życia politycznego kraju. W 1939 r. po zakończeniu kampanii wrześniowej został wysiedlony z Poznania, okupację spędził w Warszawie. W 1945 r. wrócił do Poznania. Wojciech Trąmpczyński był wybitnym polskim politykiem. Żyjąc w czasach trudnych wyborów, kierował się przywiązaniem do polskości i praworządności. Oceniając rzeczywistość przez pryzmat wartości, witał entuzjastycznie Piłsudskiego, triumfatora w wojnie z bolszewikami, lecz później tego samego marszałka poddał miażdżącej krytyce - jako sprawcę zamachu majowego.

- Wojciech Trąmpczyński należał do tej generacji polityków, którym przypadło w udziale wielkie zadanie odbudowy państwa polskiego. Ponad podziałami wynikającymi ze zróżnicowania poglądów politycznych łączyło ich umiłowanie Polski, radość z jej odrodzenia i przekonanie, że pomyślność Rzeczypospolitej jest najwyższym prawem. Oddając cześć Wojciechowi Trąmpczyńskiemu, Senat zwraca się do organów administracji publicznej, mediów i placówek edukacji z apelem o szerzenie wiedzy o dokonaniach tego wybitnego polityka i innych przywódców II Rzeczypospolitej – wskazuje senator Gruszczyński.

„Człowiek ogromnej charyzmy”
- Dla nas, obecnych parlamentarzystów to ogromny zaszczyt i duma, być dzisiaj tu w tym miejscu i pokłonić się marszałkowi pierwszego sejmu i senatu. Gdy dzisiaj słuchamy historii związanej z działalnością pana marszałka, warto też wspomnieć, że był człowiekiem ogromnej charyzmy i pracy u podstaw – stwierdził kolejny z gości, poseł Tadeusz Tomaszewski. - Jak my dzisiaj współcześni potrafimy czerpać z tego życiorysu i działalności marszałka? Był to człowiek dialogu i umiał słuchać innych oraz godzić spory. Ale myślę, że istotne jest również to, że to naszym obowiązkiem, dzisiaj żyjących w demokratycznej Polsce jest pamiętać o historii i osobach tę historię tworzących – dodaje.

Kolejny z przemawiających gości, starosta gnieźnieński Dariusz Pilak podkreślił, że już wkrótce sala sesyjna w budynku Starostwa Powiatowego w Gnieźnie będzie nosiła imię marszałka Wojciecha Trąmpczyńskiego. - Ta uroczystość odbędzie się w listopadzie, bo jest to najgodniejsza osoba z kręgów samorządowych, która nasz powiat wyniosła bardzo daleko, bo aż na same szczyty odpowiedzialności władzy publicznej – mówi starosta Pilak. - Warto też przypomnieć, bo nam to umyka, że marszałek Trąmpczyński był jedną z trzech osób, które po zamordowaniu pierwszego prezydenta Gabriela Narutowicza, były w gronie kandydatów na urząd Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. O tym też powinniśmy pamiętać, bo takich propozycji nie składa się ludziom tuzinkowym – dodaje.

Starosta Pilak przypomniał również, że gdy w 1953 roku w Poznaniu, w wieku 93 lat, umierał marszałek Trąmpczyński, to przy jego łóżku stała Laska Marszałkowska, którą otrzymał od senatorów w dowód wdzięczności za jego postawę. - Przypomnę, że aby mógł być człowiekiem dialogu, zrzekł się wszystkich funkcji politycznych, partyjnych, które wprowadziły go do tego parlamentu, po to, żeby mógł wyciągać wnioski, które łagodzą i powodują, że ludzie do niego lgnęli – wskazuje starosta.

„Wszystko co najlepsze dla Polski”
W uroczystości odsłonięcia tablicy w Dębłowie wzięli udział także członkowie rodziny marszałka Wojciecha Trąmpczyńskiego. - Wojciech Trąmpczyński będąc na studiach we Wrocławiu poznał Józefa Rostka, doktora, tedy studenta medycyny i można powiedzieć, że w niego zainwestował. Po pierwsze poznał go jako swego przyjaciela, a po drugie stwierdził, że mają wspólne zainteresowania pod względem chęci odzyskania Śląska dla Polski, i tym sposobem J. Rostek przedstawił mu swoją starszą siostrę Ludwikę, która to została żoną Rostka – opowiada Ewa Rostek. - Ludwika, z domu Trąmpczyńska, z męża Rostek, nie miała swoich własnych dzieci, postarała się o to, żeby dzieci były jednak w domu, więc postanowili namówić od brata doktora Rostka, żeby swoje najstarsze dzieci dał im na wychowanie. I w ten sposób męża dziadek wyrastał właśnie w domu Ludwiki i Józefa Rostków – dodaje. - I my właśnie jesteśmy z tej strony Rostków, bo samej rodziny jako takiej, oprócz tego co można będzie przeczytać w książce pana Panowicza, to po W. Trąmpczyńskim już nie ma – zaznacza.

E. Rostek podkreśla, że W. Trąmpczyński przez całe swoje życie robił wszystko co najlepsze dla Polski.

- Musze przyznać, że wielką radością dla mnie jest to, że do tej książki pana Panowicza mogliśmy dodać zdjęcie z naszych rodzinnych albumów, odkryte dwa miesiące temu. Na zdjęciu jest W. Trąmpczyński ze swoim asystentem panem Molem, z bratem dziadka męża Antonim Rostkiem, notariuszem na Śląsku i z szachem Persji - Reza Szah Pahlawi. Było to nadanie szachowi Orderu Orła Białego w 1929 roku – wyjaśnia E. Rostek.

Oceniając uroczystość w Dębłowie, Ewa Rostek stwierdziła, że „to przedsięwzięcie to coś fajnego, z tego względu, że za mało Wielkopolski w Polsce”. - Marszałek Trąmpczyński to dla młodych wzór do naśladowania. Nie kłótnie, nie spory kto jest lepszym Polakiem, a kto gorszym. Trąmpczyński nigdy nie dzielił w ten sposób ludzi – dodaje Krzysztof Rostek.

Uroczystość w Dębłowie - w której wzięli udział także m.in. Jacek Kowalski, prezydent Gniezna, Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna, Zygmunt Nowaczyk, prezes Stowarzyszenia Światowid oraz przedstawiciel prezydenta Poznania - zakończyła się złożeniem kwiatów pod tablicą ku czci marszałka Wojciecha Trąmpczyńskiego.

Karol Soberski

Na ten temat:
Pamięci Wojciecha Trąmpczyńskiego
Z Dębłowa na marszałka senatu